home

meteo
ostrzeżenia

prezenty
voucher
realizacje
reportaże
video
filmy
 
bushcraft
puszczaństwo
szkolenia
senior
kids-szkolenia dla dzieci morsowanie zimowe
kalendarz
imprez
dołącz
do nas
współpraca partnerzy
 
  Bushcraft/Puszczaństwo
Techniki przetrwania uczą umiejętności znanych naszym starożytnym przodkom, z których wiele jest nadal praktykowanych do dzisiaj, te umiejętności realizuje sę zazwyczaj pod hasłem „puszczaństwo”, które jest polskim tłumaczeniem ang. „bushcraft”. Nie należy mylić bushcraftu z survivalem, bo podczas gdy pierwsze to odpoczynek i harmonijna współpraca z naturą, drugie to wysiłek i nieustająca walka o przetrwanie.
Bushcraft to wieczory przy ogniu, noce pod gołym niebem i w szałasach, zdrowa naturalna żywność i aktywność na świeżym powietrzu, rzeźbienie w drewnie i wyplatania, sposoby gotowania, opędzenie się od komarów. To znajomość ziół leczniczych i roślin jadalnych. Bushcraft to również umiejętność polowania z skonstruowanych śmiertelnie skutecznych pułapek czy łuku, ościeni na ryby.

Wszystko to co człowiek może robić na łonie natury, nie wyrządzając szkody otaczającej przyrodzie.
 
 

 

   
 

Ślimaki - Winniczek
BUSHCRAFT, SEZON NA ŚLIMAKI w Polsce

Winniczek to największy lądowy ślimak w Polsce, średnica muszli przeciętnie ok. 5 cm
Na terenie Polski jest objęty ochroną częściową.
Można je zbierać ale tylko o średnicy muszli powyżej 3 cm, w okresie od dnia 20 kwietnia do dnia 31 maja.

Wbrew pozorom, jest to dobre i pożywne mięsko, na które nie zmarnujecie wiele włąsnej energii, żeby jest upolować ;)

Uzbierane ślimaki winniczki wrzucamy do wody i zostawiamy na godzinkę, powinny wtedy całkowicie pozbyć się tego co my robimy w wc, po co je w tym gotować! myjemy je i nalewamy czystej wody i czekamy do osiągnięcie wrzenia, następnie wrzucamy do gotującej się osolonej wody i gotujemy ok 15 minut (można dodać gałązki świerku).
Sól powoduje że odchodzi od nich ślu który nie koniecznie chcemy jeść. Po 15 minutach odcedzamy z wody i wyciągamy ślimaka bez problemu ze skorupki, wychodzi z niej już cały ślimak wraz z wnętrznościami które wyglądają jak gluty :), to oczywiście odcinamy i zostawiamy samą umięśnioną stopkę, tę która jest widoczna gdy ślimak żyje i na której się poruszał.
Myjemy wszystko dokładnie i zalewamy świeżą wodą, solimy (lub dodajemy kostkę rosołową) pieprz, cebulkę lub czosnek(dowlnie według uznania, jednak ostrzejsze warzywa i przyprawy szybciej nadadzą smaku) i gotujemy ok 3-4 godzin na ognisku, na niewielkim ogniu(pilnujemy żeby woda nam zbytnio nie odparowała i nasze z trudem dopadnięte zwierzaki nie poszły z dymem !)
Po ugotowaniu i duszeniu wcale nie są gumowate ani żylaste, dobrze przyprawione są bardzo smaczne a w konsystencji przypominają grzybki w occie!
Niektórzy twierdzą że trzeba je moczyć dobę i więcej itp, bo będą lepiej smakować i pasożyty..., ale w przetrwaniu kiedy nasz organizm potrzebuje energii nie ma czasu na sentymenty, gotujemy je tyle czasu że to co w nich żyje a czego chcemy uniknąć zginie w procesie gotowania w wysokiej temperaturze, dlatego gotowanie a nie pieczenie jest bezpieczniejszą metodą i mniej stratną.
Po wyjęciu ślimaków z bulionu zjadamy je w dowolny sposób, a bulion wykorzystujemy do kolejnej potrawy jaką przygotojemy.

 


 

 

  © Wielkopolska Szkoła Survivalu - All Rights Reserved.__kontakt- baza@survivalwielkopolska.com